Przed przyjazdem do Polski nie miałam żadnych oczekiwań. A mimo to to doświadczenie okazało się czymś więcej, niż mogłam sobie wyobrazić. Wsparcie ze strony INPRO, odkrywanie nowego kraju i poznawanie ludzi, których teraz uważam za rodzinę, sprawiły, że był to jeden z najlepszych rozdziałów mojego życia.
INPRO zadbało o to, żebym przez cały czas nie czuła się sama. Chcę szczególnie podziękować Lilith, która zawsze była dostępna, żeby odpowiedzieć na moje pytania, zarówno przed przyjazdem, jak i już na miejscu. Takie wsparcie jest ważniejsze, niż się wydaje, zwłaszcza gdy jedziesz gdzieś zupełnie nowego.
Duża część pracy w INPRO polega na prowadzeniu prezentacji dla uczniów szkół podstawowych i średnich. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam i szczerze mówiąc, sam pomysł mnie trochę stresował. Ale byłam wspierana na każdym kroku i gdzieś po drodze coś we mnie zaskoczyło. Zyskałam pewność siebie, o której istnieniu nie wiedziałam. Teraz, mając wybór, zdecydowanie wolę wychodzić do szkół niż siedzieć w biurze.
Praca biurowa była innym rodzajem doświadczenia, spokojniejszym i bardziej zróżnicowanym. Trudno opisać dokładnie, co się tam robi, bo zależy to od aktualnych potrzeb INPRO. W moim czasie stworzyłam bazy danych w Excelu, przygotowywałam harmonogramy wizyt i robiłam ilustracje. Żadne dwa dni nie były takie same.
Teraz najważniejsze rzeczy. Nigdy wcześniej nie byłam w Polsce i pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła, była temperatura. Potrafi spaść do minus siedemnastu stopni. Tego nie polecam. Śniegu natomiast polecam bardzo. Jest coś naprawdę satysfakcjonującego w chodzeniu przez gruby biały koc z niego i słyszeniu, jak skrzypi pod stopami, a także, oczywiście, w rzucaniu nim w innych wolontariuszy.
Przed przyjazdem naprawdę martwiłam się o jedzenie. Całkowicie się myliłam. Pierogi to jeden z największych kulinarnych wynalazków w historii ludzkości. A jeśli polska kuchnia nie jest w twoim stylu, Rzeszów ma restauracje z niemal każdego zakątka świata. Polacy mają szczególną słabość do włoskiego jedzenia, co nigdy nie jest złym znakiem. A jeśli wszystko inne zawiedzie, zawsze jest Żabka. Mogłabym jeść ich hot dogi każdego dnia. Ktokolwiek wpadł na pomysł, żeby postawić ciągły grill z kiełbaskami przy kasie, jest geniuszem. Francjo, proszę weź z tego przykład.
Warto wspomnieć o jednej rzeczy: Polacy mogą wydawać się na początku powściągliwi i nie zawsze chętni do mówienia po angielsku. Po północy sytuacja zmienia się diametralnie. Nocne życie Rzeszowa to zupełnie inny świat i można w nim spotkać naprawdę świetnych ludzi. Moje osobiste rekomendacje: Jameson Pub na bilard, K20 jako najlepszy bar z grami w mieście. Soda Pub pomijam z listy z powodów, które powinny stać się oczywiste mniej więcej w ciągu dziesięciu minut od wejścia.
Mieszkanie we wspólnym mieszkaniu z ludźmi, których właśnie poznałaś, może brzmieć przerażająco i to uczucie jest całkowicie normalne. Ale ludzie, którzy przyjeżdżają na wolontariat, są z definicji ludźmi, którzy przyszli z tym samym nastawieniem: odkrywać, nawiązywać kontakty, być otwartym. Dlatego właśnie moi współwolontariusze krótkoterminowi niemal natychmiast przestali być współlokatorami i stali się rodziną. Już pierwszego wieczoru graliśmy w planszówki, jakbyśmy znali się od lat. Gotowaliśmy razem, dzieliliśmy każdy posiłek, dzieliliśmy każdy wydatek przez Tricount i jeździliśmy gdzieś nowego niemal co weekend. Morze, Tirana, Wiedeń, Budapeszt i więcej miast, których nazwy wciąż uczę się wymawiać.
Chcę podziękować Méryl, Aurélie, Valentinie, Stevenowi i André za wejście w moje życie i uczynienie tego doświadczenia tym, czym było.
Gdyby ktoś zaproponował mi zrobienie tego wszystkiego jeszcze raz, nie zastanawiałabym się ani chwili.