Niektóre tygodnie po prostu mijają. Inne zostawiają po sobie nowe pomysły, nowych ludzi w naszym życiu i odrobinę inne spojrzenie na świat. LeaderShift: Youth Initiatives in Rzeszów był właśnie jednym z takich tygodni.
Od 17 do 21 sierpnia INPRO gościło 20 uczestników z Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Ukrainy w ramach wizyty studyjnej Erasmus+, skupionej na nauce, wymianie pomysłów i odkrywaniu nowych podejść do partycypacji młodzieży. Program zebrał wszystkich w jednym miejscu, ale to ludzie sprawili, że te kilka dni stało się doświadczeniem, które zostaje w pamięci.
Każdy międzynarodowy projekt ma ten pierwszy moment: nowe twarze, różne języki i pewnie sporo imion do zapamiętania. Na początku nie ma jeszcze przeczucia, jak grupa się ostatecznie zgra. I właśnie od tego zaczął się LeaderShift. Pierwsze warsztaty i icebreakery w siedzibie INPRO dały uczestnikom szansę poznać się nawzajem, wykraczając poza same imiona i narodowości. Gry, rozmowy i zadania grupowe szybko zastąpiły sztywne pierwsze wrażenia, tworząc atmosferę, w której dzielenie się pomysłami – i sobą – przychodziło naturalnie.
Współpraca nie kończyła się w murach INPRO. Gra miejska po Rzeszowie zamieniła zwiedzanie miasta we wspólne wyzwanie, zachęcając uczestników do współdziałania podczas poznawania okolicy. Grupa, która przyjechała z pięciu różnych krajów, stopniowo stawała się czymś znacznie prostszym: jedną drużyną przeżywającą ten tydzień razem.
W trakcie wizyty studyjnej uczestnicy odwiedzili kilka miejsc związanych z partycypacją młodzieży, życiem lokalnej społeczności i innowacyjnością. Wizyta w Urban Labie, wraz z prezentacją Młodzieżowej Rady Miasta, pozwoliła bliżej przyjrzeć się lokalnym inicjatywom młodzieżowym i sposobom, w jakie młodzi ludzie mogą stawać się aktywnym głosem swoich społeczności. W Space4Youth rozmowa toczyła się dalej – w przestrzeni zaprojektowanej z myślą o młodych ludziach – a czas spędzony w Podkarpackim Centrum Innowacji napędził kreatywność grupy, dostarczając świeżych pomysłów i inspirującego otoczenia do rozwoju. Wizyta w rzeszowskiej Bibliotece Publicznej dołożyła kolejny przykład tego, jak różne przestrzenie w mieście mogą wspierać naukę, uczestnictwo i budowanie wspólnoty.
Każdy z tych przystanków wnosił coś innego. Co ważniejsze, dawał uczestnikom okazję do porównania tego, co odkrywali w Rzeszowie, z doświadczeniami z ich własnych krajów, zamieniając każdą wizytę w szansę na znacznie szerszą wymianę pomysłów.
Poznawanie miejsca to oczywiście coś więcej niż tylko projekty i instytucje. Wyjazd do Łańcuta, z wizytą kulturalną w Zamku w Łańcucie, dał zmianę scenerii i hojną dawkę tożsamości regionu, pozwalając poznać jego historię i przeżyć program z zupełnie innej perspektywy.
Ale być może największa wymiana kulturowa tego tygodnia wcale nie wymagała podróży. Przy pięciu krajach reprezentowanych w jednej grupie, kultura była obecna w opowieściach, zwyczajach, zwrotach, żartach – we wszystkich drobiazgach, które zauważa się dopiero, gdy zaczyna się spędzać z ludźmi naprawdę dużo czasu. Podczas Wieczoru Międzykulturowego uczestnicy dzielili się kawałkiem swoich krajów, bawiąc się przy okazji aktywnościach, muzyce i przekąskach z krajów innych niż ich własne. Przez kilka godzin Polska, Czechy, Słowacja, Węgry i Ukraina poczuły się znacznie bliżej siebie – śpiewając i tańcząc do tych samych piosenek.
Ostatniego dnia program wrócił tam, gdzie się zaczął: do pomysłów. Uczestnicy podsumowali tydzień i przygotowali się, by zabrać wszystko, czego doświadczyli, ze sobą do domu. LeaderShift był tygodniem warsztatów, wizyt i aktywności, ale też rozmów, nieoczekiwanych znajomości, wymiany kulturowej i spotykających się ze sobą perspektyw. I to jest chyba najciekawsze w łączeniu ludzi przez Erasmus+: przyjeżdża się z myślą o odkryciu nowego miejsca, a często wyjeżdża się z odkrytym na nowo spojrzeniem na własne. Wizyta studyjna trwała tylko tydzień, ale niektóre zmiany zostają z nami znacznie dłużej.
Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu Unii Europejskiej w ramach programu Erasmus+.