Nazywam się Erij Raach i trzy miesiące temu przyjechałam do Rzeszowa w ramach programu ESC, gdzie spędzę najbliższy rok. Mam 26 lat i jestem najstarszą wolontariuszką w INPRO.
Wolontariat towarzyszy mi od dłuższego czasu i zanim trafiłam do Polski, miałam okazję uczestniczyć jako wolontariuszka w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w Katarze oraz w Olimpiadzie Specjalnej w Berlinie. Oba doświadczenia dały mi możliwość poznania ludzi z zupełnie różnych miejsc i środowisk, a poczucie, że wspólnie tworzy się coś większego niż codzienność, zostaje z człowiekiem na długo. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że zaczęłam szukać czegoś bardziej długoterminowego, miejsca, w którym mogłabym naprawdę się zaangażować i zadomowić.
Program ESC znalazłam podczas poszukiwań nowych możliwości i mimo że nie jestem obywatelką UE, okazało się, że istnieją projekty, do których mogłam aplikować. Po dokładnym researchu wybrałam ten, który najbardziej odpowiadał moim umiejętnościom i zainteresowaniom, przeszłam przez cały proces rekrutacji i tak oto piszę ten tekst z biura INPRO w Rzeszowie.
Decyzja o wyjeździe na cały rok była mieszaniną ekscytacji i niepewności, bo przyjeżdżałam do kraju, o którym wiedziałam niewiele. Postanowiłam jednak podejść do tego z otwartą głową i po trzech miesiącach mogę powiedzieć, że Polska pozytywnie mnie zaskoczyła. Poznałam ludzi, których się nie spodziewałam, zaczynam rozumieć lokalną kulturę i czuję się coraz bardziej u siebie w miejscu, które jeszcze niedawno było mi zupełnie obce.
Przede mną jeszcze dziewięć miesięcy i naprawdę nie mogę się ich doczekać.