Most między kulturami: Wizyty w szkołach regionu podkarpackiego

2024-06-27

Nazywam się Torben, pochodzę z Niemiec i obecnie mieszkam i pracuję w Rzeszowie jako wolontariusz. Jednym z moich głównych zadań w INPRO jest prowadzenie wizyt w szkołach Rzeszowa i okolic regionu podkarpackiego. Jeśli nigdy wcześniej nie słyszałeś o tych wizytach, oto jak wyglądają naprawdę.

Cel jest prosty: wspieranie wymiany kulturowej i poszerzanie wiedzy młodych ludzi o świecie, w którym żyją. Globalizacja, media społecznościowe i polityka sprawiły, że nasz świat jest bardziej połączony niż kiedykolwiek, co oznacza więcej możliwości zetknięcia się z różnymi kulturami i perspektywami. A jednak stereotypy i uprzedzenia wciąż istnieją. Przychodząc z wolontariuszami z różnych krajów bezpośrednio do klas, staramy się zastąpić je czymś bardziej osobistym: prawdziwymi historiami, prawdziwymi ludźmi, prawdziwymi rozmowami. W małym, ale znaczącym wymiarze mamy nadzieję, że przyczynia się to do budowania bardziej zjednoczonej Europy.

W praktyce dzień zazwyczaj zaczyna się wcześnie. Trójka wolontariuszy wychodzi ze wspólnego mieszkania, czasem pieszo, jeśli szkoła jest blisko, czasem autobusem. W obu przypadkach priorytetem jest punktualność. Na miejscu prowadzimy kilka prezentacji jedna po drugiej, każda trwająca standardową godzinę lekcyjną. Większość dotyczy naszych krajów ojczystych, ale oferujemy też warsztaty na szersze tematy kulturowe i praktyczne umiejętności. Niektóre dni to praca z tą samą klasą przez kilka sesji, inne to zmiana grupy co lekcję. W pełnym dniu każdy z nas może mieć zapełniony plan od pierwszej do ostatniej godziny.

Wyzwania pojawiają się w nieoczekiwanych miejscach. Poruszanie się po polskiej komunikacji miejskiej jako trójka obcokrajowców to sama w sobie przygoda, choć do tej pory udało nam się dotrzeć punktualnie na każdą wizytę i zamierzamy ten rekord utrzymać. W klasie regularnie spotykamy nieśmiałych uczniów, którzy nie czują się wystarczająco pewnie, żeby się angażować. Radzimy sobie z tym przez rozgrzewki na początku każdej sesji i wplatanie pytań w prezentację, które stopniowo zachęcają wszystkich do udziału. Jest też kwestia nadwyrężonych strun głosowych po sześciu prezentacjach z rzędu. Po zaledwie kilku wizytach szkolnych nabrałem głębokiego szacunku dla nauczycieli, którzy robią to każdego dnia.

Ale żadne z tych wyzwań nie jest powodem do rezygnacji. Jeśli już, to sprawiają, że praca jest ciekawsza. Dzień, który przebiega zbyt gładko, bywa po prostu niezapamiętany.

Najlepsza część jest trudniejsza do opisania. To moment, w którym zauważasz prawdziwą ciekawość w oczach ucznia czekającego na to, co padnie dalej. To świadomość, że to, co robisz, naprawdę ma sens. To połączenie trudności i znaczenia sprawia, że wizyty w szkołach są jedną z najbardziej satysfakcjonujących części wolontariatu w INPRO.

Jeśli jesteś nauczycielem i chciałbyś, żebyśmy odwiedzili twoją szkołę, zapraszamy do kontaktu.

Torben