„Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać…” – chemiczna grupa VET w Rzeszowie

2025-11-29

„Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać, a wracamy z fantastycznymi wspomnieniami” – podsumował na koniec pobytu Gergely, nauczyciel, który przyjechał do Rzeszowa wraz z grupą uczniów z Dunaújvárosi SZC Lorántffy Zsuzsanna Technikum és Kollégium.

Dla tej szkoły był to pierwszy udział w programie Erasmus+ VET, dlatego wyjazd wiązał się z dużą ciekawością – i pewnie też odrobiną niepewności. Przez dwa tygodnie uczniowie mieli okazję zobaczyć, jak chemia funkcjonuje poza szkolną pracownią i jak wiele różnych obszarów może obejmować.

Jednym z najważniejszych punktów programu były zajęcia w laboratoriach Wydziału Chemicznego Politechniki Rzeszowskiej, gdzie pod opieką dr inż. Doroty Naróg uczniowie pracowali nad oznaczaniem zawartości witaminy C metodą miareczkowania. Była to okazja, aby zobaczyć, jak wygląda praca laboratoryjna na uczelni i samodzielnie przeprowadzić eksperymenty.

Chemia w praktyce to jednak nie tylko laboratoria. Uczniowie odwiedzili także Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie oraz Instalację Termicznego Przetwarzania Odpadów z Odzyskiem Energii należącą do Grupy PGE, gdzie mogli zobaczyć, jak nowoczesna infrastruktura wspiera ochronę środowiska.

W programie znalazły się również miejsca, które pokazują naukę w bardziej interaktywny sposób. Podczas wizyty w Podkarpackim Centrum Nauki „Łukasiewicz” oraz w trakcie Podkarpackiego Festiwalu Nauki i Innowacji uczniowie mogli eksperymentować, odkrywać i spojrzeć na naukę z nowej perspektywy.

Nie zabrakło także czasu na poznawanie regionu. Wspólny spacer po Krakowie oraz wizyta w Zamku w Łańcucie pozwoliły uczestnikom zobaczyć kawałek historii i kultury południowej Polski.

Każde popołudnie kończyło się warsztatami językowymi i rozwojowymi prowadzonymi przez Annę Paliichuk oraz międzynarodowych wolontariuszy. Był to czas rozmów, ćwiczenia języka angielskiego i budowania pewności siebie w międzynarodowym środowisku.

Dla szkoły z Dunaújváros był to pierwszy projekt Erasmus+, ale – jak powiedział Gergely – z pewnością nie ostatni.

Projekt został sfinansowany z programu Erasmus+.