Jak odkryłam Europejski Korpus Solidarności

2026-07-12

Czasem najlepsze okazje pojawiają się wtedy, gdy wcale ich aktywnie nie szukamy. Właśnie tak odkryłam Europejski Korpus Solidarności, program, który ostatecznie dał mi szansę na życie za granicą, poznanie ludzi z różnych kultur i rozwój, zarówno osobisty, jak i zawodowy.

Moja historia zaczęła się w ostatnim roku studiów magisterskich. Gdy zbliżał się termin obrony, szukałam okazji, która pozwoliłaby mi zdobyć praktyczne doświadczenie za granicą, a jednocześnie spełnić wymóg praktyk na uczelni. Miałam już za sobą klasyczny Erasmus podczas studiów licencjackich, więc wiedziałam, że chcę kolejnego zagranicznego doświadczenia, tym razem jednak czegoś innego niż studia za granicą.

Podczas poszukiwań natknęłam się przypadkiem na Europejski Korpus Solidarności. Co ciekawe, program odkryłam całkowicie sama, na TikToku. Zobaczyłam kilka filmów młodych ludzi opowiadających o swoich doświadczeniach z wolontariatu za granicą i zaciekawiło mnie to. Do tej pory nikt na mojej uczelni nawet nie wspomniał o ESC, mimo że program oferuje naprawdę niesamowite możliwości.

Na początku interesował mnie po prostu sam pomysł wolontariatu za granicą. Ale im więcej czytałam o ESC, tym bardziej byłam przekonana, że to jest dokładnie to, czego szukałam. Odkryłam, że program daje młodym ludziom szansę wspierania lokalnych społeczności, jednocześnie rozwijając cenne umiejętności osobiste i zawodowe. Najbardziej zaimponowało mi połączenie solidarności, wymiany kulturowej i nauki.

Po założeniu profilu na platformie ESC zaczęłam przeglądać projekty w całej Europie. Zaskoczyła mnie różnorodność dostępnych ofert, od pracy z młodzieżą i edukacji, po inkluzję społeczną i inicjatywy lokalne. Miałam wrażenie, że jest tam miejsce dla każdego, niezależnie od pochodzenia czy wcześniejszego doświadczenia.

W końcu zdecydowałam się aplikować, a ta decyzja otworzyła drzwi do niezapomnianego doświadczenia. Dzięki ESC miałam okazję poznać inspirujących ludzi, poprawić swoje umiejętności komunikacyjne, stać się bardziej samodzielna i lepiej zrozumieć różne kultury i społeczności.

Ponieważ sama odkryłam tę możliwość, szybko zrozumiałam, że wielu studentów w ogóle nie wie, że coś takiego istnieje. Dlatego podczas mojego wolontariatu postawiłam sobie osobisty cel: szerzyć świadomość na temat wolontariatu, gdzie tylko się dało. Poprzez prezentacje, warsztaty, treści w social mediach i rozmowy ze studentami próbowałam dzielić się informacjami o programie, który oferuje naprawdę wiele, a mimo to jest często pomijany. Chciałam, żeby inni młodzi ludzie wiedzieli, że oprócz Erasmusa istnieją też inne możliwości i że mogą być równie ważne.

Patrząc wstecz, odkrycie ESC było jednym z najbardziej satysfakcjonujących momentów w mojej podróży. Pokazało mi, że wyjście ze strefy komfortu może prowadzić do niesamowitych okazji, wartościowych relacji i doświadczeń, które wykraczają daleko poza to, czego się początkowo spodziewamy. Dla mnie wszystko zaczęło się od kilku filmów na TikToku, a stało się jednym z najcenniejszych doświadczeń w moim życiu.

Emma, wolontariuszka w INPRO od 12 lutego do 15 lipca.