Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”

Spodziewaj się niespodziewanego

Spodziewaj się niespodziewanego

Napisane przez Aleksandrę Dimchevą

Jest chłodny wrześniowy wieczór w Rzeszowie, a zarazem jeden z ostatnich, jakie spędze w Polsce przed powrotem do Bułgarii. Dźwięk przejeżdzającego pociągu, który powoli znika w oddali, sprawił że pomyśłałam o ostatnich dwóch miesiącach – okresie mojego wolontariatu w Stowarzeszeniu Projektów Międzynarodowych INPRO.

Gdyby w zeszłym roku ktoś mi powiedział, że lato 2020  spędzę jako wolontariuszka Europejskiego Korpusu Solidarności, podeszłabym do tego co mówi bardzo sceptycznie. Po pierwsze dlatego, że w ogóle nie wiedziałam jakie są zasady tego programu. Po drugie, miałam zupełnie inne plany na to lato. A jednak oto jestem i rozmyślam nad przygodą, której doświadczyłam pod nazwą „Youth and the City 2020″

Do Rzeszowa przyjechałam z niewielką wiedzą na temat polskiej kultury, kuchni, stylu życia. Nie miałam też żadnych oczekiwań co do ludzi, których tu spotkam. Chociaż podczas projektu mój umysł był otwarty i przyjmowałam wszystko takie jak jest, były dwa momenty, kiedy byłam kompletnie oszołomiona tym, czego doświadczałam.

Pierwszy miał miejsce już drugiego dnia od mojego przyjazdu. To był czas, kiedy poznałam tu jednych z najbardziej niesamowitych i interesujących obcokrajowców, którzy okazali się być również uczestnikami tego samego projektu – chłopaków z Pakistanu. Dowiedziałam się wtedy, co muszą czuć niektórzy nieeuropejczycy, gdy mówię im, że jestem z Bułgarii – kompletna dezorientacja, jeśli chodzi o to, gdzie mój kraj się znajduje i w jakim języku mówimy. Tak, to  zupełnie tak samo jak ja miałam z Pakistanem, ponieważ do tej pory nigdy wcześniej nie spotkałam Pakistańczyków.

Obecnie z dumą stwierdzam, że wiem o wiele więcej o ich kulturze, próbowałam nawet potraw ich kuchni, poznałam niektóre z ich tradycyjnych tańców. Jestem nawet na bieżąco z ich sytuacją polityczną! Aha, i śpiewałam nawet piosenki w języku urdu.

Chociaż program „Youth and the City 2020” pomógł mi lepiej rozwinąć umiejętności takie jak praca zespołowa, zarządzanie czasem, czy zdolności przywódcze, to najwięcej czerpałam z kontaktów z ludźmi. Moim zdaniem, na koniec dnia liczą się przyjaźnie, wspólne chwile i wiedza, którą mogliśmy się podzielić.

Dlatego, drugi bardzo cenny dla mnie moment w ramach projektu „Youth and the City 2020” był również związany z ludźmi. Było to po jednym z eventów zorganizowanych przez INPRO, kiedy wybraliśmy się do lokalnego pubu. Grałam w „Jengę” i rozmawiałam z ludźmi z Ukrainy, Polski, Hiszpanii, Wietnamu, Maroka, Pakistanu i Jamajki. Choć już wcześniej miałam okazję przebywać w międzynarodowej atmosferze, nigdy bym nie przypuszczała, że w jednym miejscu spotkam ludzi pochodzących z tak różnych części świata. Było to zdecydowanie jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu.

Przyznaję, że choć nie miałam żadnych szczególnych oczekiwań związanych z tym co w zanadrzu kryje dla mnie projekt Europejskiego Korpusu Solidarności to myślę, że przerósł moje oczekiwania

Pociągu przed hostelem już nie słychać. Jednak cieszę się, miałam okazję usłyszeć jego dźwięk – bo teraz wiem, że warto było zmienić moje plany na lato 2020.