Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”

Spacer Do Zapamętania

Spacer Do Zapamętania

Spacer Do Zapamętania

autorka: Irem Kulaber, wolontariuszka EVS

Na początku tego artykułu zadam Wam kilka pytań. Przede wszystkim, czym tak naprawdę jest pamięć i zapominanie? Kogo i co zapamiętujemy? Dlaczego zapominamy? I czy czasem jesteśmy zmuszeni zapomnieć? Warto zapamiętać powyższe pytania czytając ten artykuł.

Jak większość ludzi, zarówno ja i Ty chodzimy na spacery, prowadzimy samochody lub korzystamy z autobusu by dotrzeć do szkoły lub pracy. Podczas naszej drogi, mijamy wiele ulic, mieszkań, ogrodów i niekiedy jakieś opuszczone budynki. Ale czy kiedykolwiek zatrzymujemy się by pomyśleć czy wiemy coś o tych miejscach? O tym, ile historii kryje się w murach zrujnowanych budynków, które mijamy każdego dnia? Zapewne nie. Być może będziemy w stanie powiedzieć na ich temat kilka zdań, ponieważ uczyliśmy się o tym   
w szkole, bądź nasi krewni wspominali o tym w rozmowach. Ale czy tak naprawdę wiemy jakie sekrety kryje budynek?  Dla mnie, każdy jest skarbcem historii o dzielnych kobietach, młodych ludziach o błyskotliwych pomysłach, a także pełnych słabostek.

Mijamy dziesiątki historii dziennie. W niniejszym artykule chcę poruszyć temat skali  i rangi spacerów pamięci. W istocie, spacery pamięci są spacerami po mieście, na które wybieramy się aby zachować pamięć o ludziach lub społecznościach, o których zapominamy oraz poznać te, o których jeszcze nie słyszeliśmy.

„Historie leczą”

Jednym z najważniejszych elementów spacerów pamięci są historie. Są wyzwalające. Budują solidarność wśród ludzi. Mają właściwości lecznicze dla umysłu. Opowiadamy dzieciom historie aby je uspokoić i rozwijać ich wyobraźnie. Słuchamy opowieści osób starszych  na temat ich doświadczeń. Pomyślmy o bestsellerach – sprzedają się zawsze książki o historii sukcesu. Słyszymy także opowieści o wspaniałych przygodach i niesamowitych bohaterach. Ale według mnie, największą wartość mają historie życia ludzi, którzy nas inspirują. Ci, którzy są odporni i silni, nieustraszeni i mają odwagę przemawiać w zachowawczym środowisku. Poprzez historie jesteśmy inspirowani i próbujemy wytyczać podobne ścieżki
w swoim życiu. W rzeczywistości, jedna historia jest kombinacją wielu. Ale to czego dowiadujemy się z „oficjalnej” historii naszego kraju jest zniekształconą rzeczywistością  jednego punktu widzenia. Zazwyczaj, to zwycięzcy piszą historie. Są one tymi, które przetrwają i nazywa się je „oficjalnymi”. W końcu, są zapamiętywane i udokumentowane.
A te nietuzinkowe należą do mniejszości osób, które mają niewielkie szanse na ich spisanie.  Chyba, że ich bohaterowie wpasowują się w agendę potężnych.

Więc czyja to  historia?

Oficjalna historia  może niekiedy być wykorzystana dla wzmocnienia siły już istniejącej mentalności. Zasadniczo wolnej od zaprzeczeczeń lub cenzury. Czy przypadkiem coś nam nie umknęło? W języku angielskim, słowo historia (history) pochodzi od starogreckiego słowa storía. Oznacza „wiedzę zdobytą poprzez pytanie i dociekanie”. Także słowo storía,   pochodzi od hístōr, które oznacza „mądrego mężczyznę, świadka bądź sędziego”. Słowo samo w sobie eliminuje połowę światowej populacji. To przyczyniło się do stworzenia przez grupy feministyczne terminu „herstory” (z ang. her story – jej historia).

Wyobraźmy sobie teraz centrum  miasta, skupmy się na skwerach, wraz z pomnikami
i rzeźbami. Ile z nich upamiętnia kobiety? Możemy się domyślić, że żaden bądź niewiele. Większość z nich dotyczy mężczyzn, którzy wsławili się na polu bitwy lub sprawowali państwowe stanowiska. Kiedy odwiedzam nowe miasto, śledzę tożsamość miasta poprzez te punkty orientacyjne. Odkąd mieszkam w Rzeszowie, widziałam już wiele pomników mężczyzn.  Takich jak pomnik Tadeusza Nalepy na ulicy 3 maja, pomnik romantycznego poety Juliusza Słowackiego w Parku Miejskim oraz wiele pomników wojskowych, które przedstawiają antykomunistyczne wspomnienia miasta.

Byłam zachwycona kiedy dowiedziałam się, że w Parku Miejskim są cztery pomniki kobiet. Nie jesteście w stanie wyobrazić sobie mojego rozczarowania gdy je ujrzałam. To bezimienne kobiety mające jedynie cieszyć oczy przechodniów. Kolejna i prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalna figura żeńska  w Rzeszowie znajduje się na Pomniku Czynu Rewolucyjnego. Jest to punkt orientacyjny Rzeszowa, pozostałość czasów socjalizmu i mieszkańcy zazwyczaj mówią o nim w nawiązaniu do swoich nieprzyzwoitych skojarzeń. Z jednej strony jest to jakby figura kobiety trzymającej flagę. To jeden z nielicznych posągów kobiet w Rzeszowie. Jednakże, jej kobiecość została przysłonięta masywną konstrukcją i srogim wyrazem twarzy. Wbrew temu, że figura znajduje się na najbardziej rozpoznawalnym punkcie miasta, kobieta nadal pozostaje anonimowa. Nie ma żadnych śladów jej imienia, a wizerunek został wykorzystany jedynie do wzmocnienia nacjonalistycznego i wojskowego aspektu polskiej historii.

Niestety, nie tylko kobiet brakuje w rzeszowskiej pamięci zbiorowej. Brakuje też mniejszości, różnych grup etnicznych, osób LGBT i tych, którym odebrano prawo głosu przez lata represji. Głosy które celowo lub nieumyślnie wymazano, lub które są nieobecne
w pamięci zbiorowej miasta.

W oficjalnej historii, zwykle nie mamy łatwego dostępu do informacji dotyczących powyższych grup. Nie są  w centrum zainteresowania. Nie wiemy jakie mieli problemy, nie znamy ich doświadczeń. Oczywistym staje się, że historia jest czymś znacznie więcej niż nas uczą.

Organizacja spaceru pamięci w pigułce

Podczas spaceru pamięci, podążamy ścieżką, na której znajduje się kilka ważnych punktów. W każdym z tych punktów jest historia do opowiedzenia. To mogą być zarówno historie sukcesów jak i porażek, ale są wyjątkowe. Przekazują idee odwagi i woli walki do końca. Mówią jak istotne jest zabranie głosu i sprzeciw wobec władzy rządzącej. A ponieważ spacery pamięci są działaniem zbiorowym, są także ubogacane pomysłami, którymi się dzielą ich uczestnicy. Podczas spacerów pamięci pojawia się wiele koncepcji i terminów. Niektóre
z nich to prawa człowieka, pamięć zbiorowa, mowa nienawiści, odwaga, aktywizm. Ale nie zrozumcie mnie źle, spacery pamięci nie mają na celu stworzenia nowej polaryzacji w społeczności. Nie mają na celu manipulacji prawdą, bądź tworzenia nowych narracji. Celem spacerów pamięci jest ujawnienie ukrytych historii, które są wyciszone i które powinniśmy usłyszeć. Tworzą one most pomiędzy biegunami naszych społeczeństw. Chodzi o zrozumienie przeszłości i myśl o teraźniejszości, by w przyszłości stawiać kroki bardziej świadomie. Oprócz tego, że dają szansę na lepsze zjednoczenie się ze sobą nawzajem, spacery pamięci są także podróżą w głąb siebie. To podziwianie znanych ścieżek, z innej perspektywy. Dzięki temu, pamięć indywidualna i zbiorowa idą ramię w ramię.  To pozwala wzmocnić nasze wzajemne relacje, ze sobą samym i miastem, w którym mieszkamy.

Podsumowując, spacery pamięci oferują nam alternatywne perspektywy zrozumienia rejonu, w którym mieszkamy. Te perspektywy są zazwyczaj oparte na płci i skupiają się na zmianie problematycznych relacji, które kształtują miasto.  Odkrywając prawdy o pamięci zbiorowej, śledzą ukryte historie i tłumaczą jaki wpływ na te miejsca ma pamięć zbiorowa. Spacery pamięci pomagają nam znaleźć odpowiedź na pytanie jak nasze relacje z miastem zmieniają się, kiedy śledzimy jego zagubione i ukryte historie. Dzięki tym wszystkim celom
i doświadczeniom, możemy zarówno “otworzyć okna” w głąb nas samych jak i miasta i jego mieszkańców.

Kto uczestniczy w  spacerach pamięci?

Zwróćmy uwagę na kilka spacerów pamięci po Europie. W Hiszpanii Memòria BCN oferuje trasę turystyczną opartą na nauce, szerzeniu historii oraz pamięci zbiorowej Barcelony. Oprowadzanie zawiera punkty związane z wieloma kwestiami historycznymi takimi jak wojna domowa w Hiszpanii, założenia frankizmu oraz niewolnictwo. W Niemczech Auszeiten-Frauenarchiv z Bachum organizuje trasę śladami odważnych kobiet,  które odegrały rolę w historii miasta i wyzwoleniu kobiet. W Stambule organizacja „Karakutu” stara się nagłośnić alternatywne narracje przyćmione przez oficjalną historię i wprowadzić inny punkt widzenia.

Organizacja ma na celu zbadanie i zakwestionowanie niesprawiedliwości wobec konkretnych grup wykluczonych w historii z powodu religii, orientacji seksualnej, pochodzenia czy poglądów politycznych. Ponadto, sama należę do organizacji 'Curious Steps' która od 2014 roku organizuje spacery pod hasłem “Gender and Memory Walks” w historycznych rejonach Stambułu łącznie z  Beyoglu; Kadikoy and Balat. Dotychczas, zorganizowaliśmy ponad 40 spacerów. Wszystkie mają swój wkład w zrozumienie miasta z perspektywy płci i pamięci. Spacerując ulicami miasta, tworzymy „mosty” łączące przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

O ile widziałam, w Rzeszowie  nie organizuje się spacerów pamięci. Te które znalazłam to jednorazowe wydarzenia. Więc mam nadzieję, że ten artykuł zainspiruje osoby, które dostrzegają luki w historii i chcą stworzyć przestrzeń dla zagubionych opowieści. Jeśli ktoś zdecydowałby się zorganizować spacer pamięci w Rzeszowie,z chęcią pomogę i podzielę się swoim doświadczeniem w ich organizacji.

Dziękuję za uwagę.

Kilka przydatnych stron internetowych, o których wspomniałam

http://memoriabcn.cat/home/en/
http://www.auszeiten-frauenarchiv.de/guided-womens-walking-tour-of-the-city-for-women-and-men-2/
http://www.karakutu.org.tr/
http://cinsadimlar.org/