Warsztaty międzykulturowe w szkołach

Prowadzimy bezpłatne warsztaty międzykulturowe w szkołach podstawowych i średnich na terenie województwa podkarpackiego. Zajęcia prowadzą wolontariusze z różnych krajów Europy, którzy w naturalny sposób wprowadzają uczniów w kontakt z językiem angielskim oraz różnorodnością kulturową.

Warsztaty mają formę spotkań opartych na rozmowie i aktywnym udziale uczniów. W zależności od potrzeb mogą obejmować prezentacje krajów, elementy edukacji międzykulturowej, pracę w grupach, krótkie ćwiczenia językowe oraz dyskusje. Uczniowie mają możliwość zadawania pytań i bezpośredniego kontaktu z żywym językiem angielskim.

Program zajęć ustalamy indywidualnie z każdą szkołą. Dopasowujemy go do wieku uczestników, poziomu językowego oraz charakteru grupy. Możliwe jest przeprowadzenie pojedynczych warsztatów dla jednej klasy lub organizacja kilku zajęć w ciągu jednego dnia dla różnych grup.

Udział w warsztatach jest bezpłatny. Szkoła pokrywa jedynie koszt dojazdu wolontariuszy transportem publicznym lub zapewnia transport z Rzeszowa w przypadku braku dogodnego połączenia. Przed realizacją zajęć podpisujemy krótkie porozumienie określające zasady współpracy. 

Zapraszamy do kontaktu i współpracy. 

2024-09-24

Cześć! Mam na imię Torben, pochodzę z Niemiec i mieszkam w Rzeszowie, gdzie odbywa się wolontariat. Przez ostatnie tygodnie jednym z moich głównych zadań było prowadzenie i współpraca z niesamowitym zespołem krótkoterminowych wolontariuszy z różnych zakątków świata. To było jedno z najcenniejszych doświadczeń mojego pobytu tutaj i chcę wam o tym opowiedzieć.

Czym jest Global Village?

Global Village to trzytygodniowy projekt, który zgromadził 12 krótkoterminowych wolontariuszy z dziewięciu krajów: Katalonii (Hiszpania), Cypru, Francji, Grecji, Nigerii, Armenii, USA, Kazachstanu i Zimbabwe. Część z nich mieszkała już w Rzeszowie, inni przyjechali z daleka. Wszyscy przyjechali jednak z tym samym celem: nawiązać kontakt z młodymi ludźmi i sprawić, żeby wymiana kulturowa stała się czymś prawdziwym, osobistym i wartościowym.

Jak to się zaczęło

23 września uczestnicy jeden po drugim zbierali się w sali szkoleniowej biura INPRO. Jak to zwykle bywa, gdy nieznajomi spotykają się po raz pierwszy, na początku panowała pewna cisza. Ale nieznajomi stają się znajomymi, a znajomi przyjaciółmi. Rzadko kiedy widziałem, żeby ta przemiana zachodziła tak szybko jak podczas tych pierwszych trzech dni.
Pierwsze dni były poświęcone przygotowaniom i wzajemnemu poznaniu się. Wprowadziliśmy wolontariuszy w projekt, organizację i nasz zespół. Wzięli udział w grach i aktywnościach grupowych, które były nie tylko świetną zabawą, ale naprawdę zmieniły atmosferę w pokoju. Pod koniec trzeciego dnia ta grupa ludzi, którzy nigdy wcześniej się nie spotkali, śmiała się, żartowała i rozmawiała tak, jakby znali się od lat.

Sama praca

Gdy grupa znalazła swój rytm, przyszedł czas na właściwą pracę. Każdy wolontariusz przygotował krótką, angażującą prezentację o swoim kraju i teraz nadszedł moment, żeby ją pokazać.

Przez trzy tygodnie odwiedziliśmy pięć różnych szkół. Format był czymś pomiędzy targami a lekcją: wolontariusze siedzieli przy swoich stolikach ustawionych w okrąg i czekali na uczniów. Po krótkim wprowadzeniu uczniowie byli dzieleni na małe grupy, które rotowały zgodnie z ruchem wskazówek zegara, spędzając przy każdym stoliku dziesięć minut na słuchaniu, zadawaniu pytań i prowadzeniu prawdziwych rozmów z kimś z zupełnie innej części świata.

Poza prezentacjami krajów wolontariusze przygotowali też pytania, które miały zachęcić uczniów do rozmowy i ćwiczenia angielskiego w naturalny, niewymagający sposób.

Dlaczego to ma znaczenie?

Cały projekt opierał się na jednym pomyśle: wymianie kulturowej. W świecie połączonym bardziej niż kiedykolwiek przez internet, media społecznościowe i globalizację, wzajemne rozumienie się nie jest miłym dodatkiem, ale czymś niezbędnym. Wszyscy przychodzimy z różnych miejsc, różnych historii, różnych sposobów patrzenia na świat. Global Village stara się sprawić, żeby to brzmiało mniej abstrakcyjnie i bardziej po ludzku, przez bezpośredni kontakt i prawdziwą rozmowę, klasa po klasie.

Dwugodzinne wydarzenie jak to może zasadzić w młodym człowieku ziarno ciekawości i otwartości, które zostanie z nim na całe życie. To nie jest przesada, to właśnie jest sedno całego projektu.

Co ja z tego wynoszę

Jako jeden z facylitatorów najbardziej ceniłem sobie po prostu poznawanie samych wolontariuszy. Przybyliśmy z zupełnie różnych miejsc, a jednak znaleźliśmy tyle wspólnego. Projekt poszerzył horyzonty nie tylko uczniów, ale i moje własne. Nauczyłem się rzeczy o innych kulturach i szczerze mówiąc o sobie samym, których nie odkryłbym w żaden inny sposób.

Jeśli to brzmi jak coś, w czym chciałbyś wziąć udział, odezwij się do INPRO i zapytaj o nadchodzące projekty. Gorąco polecam.

Do zobaczenia!
Torben