Europejski Korpus Solidarności

Europejski Korpus Solidarności (EKS) to program Unii Europejskiej dla osób w wieku 18–30 lat, które chcą działać społecznie, zdobywać doświadczenie w międzynarodowym środowisku i angażować się w projekty na rzecz lokalnych społeczności. Jesteśmy częścią tego programu od 2016 roku i od tamtej pory nieprzerwanie gościmy wolontariuszy z całej Europy, tworząc przestrzeń do nauki, współpracy i prawdziwej międzykulturowej wymiany.

Realizujemy zarówno wolontariaty krótkoterminowe, jak i długoterminowe. Wszystkie aktualne nabory publikujemy wyłącznie na Europejskim Portalu Młodzieżowym, gdzie znajdziesz pełny opis każdego projektu: zakres obowiązków, zasady zakwaterowania i warunki udziału. Aby aplikować, wystarczy założyć konto, odnaleźć naszą ofertę i wysłać zgłoszenie przez portal - to jedyna oficjalna droga rekrutacji.

Każdy wolontariusz przyjeżdżający do nas na projekt ma zapewnione zakwaterowanie, kieszonkowe zgodnie ze stawkami programu, środki na wyżywienie oraz zwrot kosztów podróży w limicie przewidzianym przez EKS. Otrzymuje także wsparcie koordynatora i mentora oraz dostęp do dynamicznego, różnorodnego i zaangażowanego środowiska, które budujemy od lat tutaj, w Rzeszowie.

Zakres działań zależy od długości projektu. Wolontariusze długoterminowi wspierają nas przy realizacji wymian młodzieży, szkoleń i wydarzeń lokalnych, pracują z młodzieżą, tworzą materiały foto i video, zarządzają treściami w mediach społecznościowych i pomagają w codziennym funkcjonowaniu naszej przestrzeni. Krótkoterminowe projekty to przede wszystkim lekcje międzykulturowe w szkołach, dzielenie się swoją kulturą i tworzenie zajęć dla uczniów - to intensywne, ale bardzo satysfakcjonujące zadania, które realnie poszerzają horyzonty młodzieży w regionie.

Od początku działalności stawiamy na wysoką jakość naszych projektów. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu, stałej obecności wolontariuszy i współpracy z lokalnymi partnerami możemy tworzyć środowisko, w którym młodzi ludzie uczą się, rozwijają i mają wpływ - a jednocześnie zostawiają coś ważnego po sobie w naszej społeczności. Jeśli lubisz działać z inicjatywą, brać odpowiedzialność i cenisz sobie energiczne, międzykulturowe otoczenie, wolontariat EKS u nas może być świetnym wyborem.

Jeśli jesteś z Polski i marzysz o wyjeździe na podobny projekt za granicę, zasady są bardzo podobne - tylko odwrotne. Organizacje goszczące również publikują swoje oferty na Europejskim Portalu Młodzieżowym. Wystarczy założyć tam konto, znaleźć projekt, który Cię interesuje, i aplikować bezpośrednio przez portal. Jeśli masz pytania, potrzebujesz wsparcia lub chcesz dowiedzieć się, jak wygląda proces od środka - zapraszamy do kontaktu i odwiedzenia nas w naszym biurze. Jesteśmy organizacją wysyłającą w programie, więc możemy pomóc Ci rozwiać wątpliwości i przygotować się do wyjazdu.

2026-03-26

Kiedy ludzie myślą o wolontariacie za granicą, zazwyczaj wyobrażają sobie najpierw te dobre strony. I jest ich naprawdę wiele. Ale nikt tak naprawdę nie ostrzega przed trudnymi momentami, tymi, które zaskakują, które trzeba po cichu przepracować samemu. O tym właśnie jest ten tekst: o uczciwej stronie wolontariatu za granicą i o tym, jak ja sobie z nią poradziłam.

Przede wszystkim: jeśli nigdy wcześniej nie byłaś sama z dala od domu, sam wybór, żeby pojechać na wolontariat do innego kraju, już coś o tobie mówi. Jesteś silniejsza niż myślisz, nawet jeśli jeszcze tak tego nie czujesz.

Dla mnie trudności zaczęły się wcześniej niż się spodziewałam. Nie po przyjeździe, ale w chwili gdy pożegnałam rodzinę i wsiadłam sama do autobusu. Wtedy wszystko stało się realne. Co zrobiłam? Włożyłam słuchawki, pozwoliłam sobie poczuć to, co czułam, i zanim muzyka się skończyła, byłam gotowa. Czasem to wszystko, czego potrzeba.

Moment przyjazdu na miejsce to zupełnie inna historia. Pojawia się nagły przypływ myśli: "Naprawdę tu jestem. Naprawdę to robię." I to uczucie, ta cicha duma z siebie, niesie cię dalej niż się spodziewasz.

Jedną z rzeczy, których najbardziej się bałam przed wyjazdem, było to, że nie znałam ludzi, z którymi miałam mieszkać przez dwa miesiące. A jeśli się nie dogadamy? To całkowicie normalna obawa. Miałam szczęście: kliknęliśmy niemal od razu. Ale chcę być tu szczera, bo nie zawsze tak jest. Jeśli masz trudności ze współlokatorem, pierwszym krokiem jest zawsze rozmowa. Komunikacja rozwiązuje więcej niż myślisz, a koordynator jest dla ciebie w momentach, gdy nie rozwiązuje.

Inną rzeczą, z którą nie poradziłam sobie najlepiej, były pieniądze. Projekt pokrywa podstawowe potrzeby, ale odpowiedzialne zarządzanie tym, co się dostaje, wymaga więcej namysłu niż mu poświęciłam. Pod koniec byłam na minusie przez nieporozumienie, którego mogłam uniknąć, po prostu pytając. Więc pytaj. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji, co do których nie jesteś pewna, porozmawiaj z koordynatorem. Brzmi to oczywiście, ale kiedy jesteś podekscytowana i w nowym miejscu, łatwo pominąć ten krok. Nie pomijaj.

Potem przychodzi tęsknota. Pojawia się falami i dotyka każdego inaczej. Dla mnie najtrudniejszą częścią nie było tęsknienie za rodziną czy przyjaciółmi. Tęskniłam za swoim psem. Ale oto co: po kilku tygodniach mieszkania, gotowania, śmiania się i wpadania w różne kłopoty razem z innymi wolontariuszami, coś się zmienia. Stają się twoją rodziną. Drugą. Taką, której nie planowałaś, ale której nie oddałabyś za nic. Robiliśmy wszystko razem, w tym, przy jednej pamiętnej okazji, zostaliśmy wyrzuceni z zamku. Ale to historia na inny raz.

Jedna trudna rzecz wciąż przede mną: pożegnanie. I już wiem, że będzie najtrudniejsze ze wszystkich. Ale wiem też, że znajdziemy sposób, żeby się znowu zobaczyć. To jest właśnie w tych ludziach, których spotykasz przez takie doświadczenia: nie znikają, gdy projekt się kończy.

Dasz radę. Cokolwiek okaże się trudne w twoim przypadku, przez to przejdziesz. Obiecuję.