Hej wszystkim! Mam na imię Luca, mam 22 lata i pochodzę z Włoch. Przez ostatnie kilka lat próbowałem znaleźć drogę do projektów międzynarodowych, ale coś zawsze stawało na przeszkodzie. COVID, problemy organizacyjne z programami Erasmus+, kwestie czasu. Udało mi się zdobyć jedno krótkie doświadczenie za granicą, które tylko wzmocniło mój apetyt na więcej. Wiedziałem, że chcę czegoś prawdziwego, czegoś, co naprawdę mnie popchnie do przodu, do nauki i spojrzenia na świat z innej perspektywy.
Jednocześnie brakowało mi kierunku. Zawsze kochałem fotografię i wideografię i byłem pewien, że to właśnie ta droga zawodowa jest dla mnie. Ale życie w małym miasteczku utrudniało jakikolwiek postęp. Niewiele osób znało moją pracę, nie wiedziałem jak ją wyceniać ani promować, i czułem się uwięziony między pasją, w którą wierzyłem, a brakiem jasnej ścieżki naprzód.
W poszukiwaniu czegoś innego trafiłem najpierw na program Erasmus dla Przedsiębiorców. Koncepcja brzmiała dokładnie jak to, czego potrzebowałem: stwórz biznesplan, zaprezentuj go, spędź sześć miesięcy pracując z organizacją i rozwijaj się zawodowo. Poświęciłem tygodnie na przygotowanie aplikacji. Potem, kiedy zacząłem kontaktować się z potencjalnymi organizacjami przyjmującymi, okazało się, że strona jest nieaktualna i żadna z wymienionych organizacji nie jest już aktywna. Po tym całym wysiłku był to prawdziwy cios.
Potem, zupełnie przypadkiem, trafiłem na TikToka. Dziewczyna mówiła o swoim doświadczeniu z Europejskim Korpusem Solidarności, EKS, i o tym, jak naprawdę zmieniło jej życie. Z ciekawości otworzyłem stronę, zacząłem czytać i coś po prostu zaskoczyło.
W ciągu kilku dni znalazłem około dwudziestu projektów, które przykuły moją uwagę i wysłałem aplikację. Większość z nich odpowiedziała szybko, czego się nie spodziewałem. Niedługo trwało zanim znalazłem ten właściwy, nie tylko na papierze, ale w tym, jak misja, ludzie i energia za tym wszystkim się wyrażały. Nie zastanawiałem się za długo. Zrobiłem krok w nieznane.
Dla mnie ten projekt EKS to coś więcej niż wolontariat. To transformacja. Odkrywanie nowych kultur, rozwój osobisty i zawodowy, spotkanie ludzi, którzy mnie inspirują i kwestionują mój sposób myślenia. To szansa, żeby zwolnić, skupić się i zbudować coś wartościowego dla swojej przyszłości.
To nie jest tylko nowy rozdział. To punkt zwrotny.