Dzień dobry, nowe ja: dlaczego na rok przerwy wybrałem Polskę

2026-01-15

Dzień dobry wszystkim! Mam na imię Maël, mam 20 lat i pochodzę z Francji. Studiuję nauki o Ziemi z nadzieją, że pewnego dnia zostanę inżynierem agronomem. Ale poza studiami sport zawsze był w centrum mojego życia. Dla mnie to nigdy nie była tylko kwestia kondycji fizycznej; to sposób na oczyszczenie głowy, zachowanie równowagi i nawiązywanie kontaktów z ludźmi. Przez sport poznałem jednych z najlepszych ludzi, jakich znam, nauczyłem się radzić sobie z porażką i przekraczałem granice, o których myślałem, że są nie do przekroczenia. To ukształtowało dużą część tego, kim jestem.

Od dawna wiedziałem, że chcę wziąć rok przerwy. Nie po to, żeby nic nie robić, ale żeby zatrzymać się, odetchnąć i przeżyć coś zupełnie poza moją codzienną rutyną. Chciałem podróżować, odkrywać nowe kultury i przejść przez coś, co naprawdę mnie wyzwie, nie wydając przy tym wszystkich oszczędności.

Jedynym problemem był brak pomysłu, od czego zacząć. Chciałem jechać wszędzie naraz, więc zrobiłem to, co zrobiłaby każda nadmiernie zorganizowana osoba: stworzyłem arkusz Excel z listą wszystkich krajów, o których marzyłem, i wszystkich aktywności, które chciałem wypróbować. Niewiele to pomogło. Im więcej szukałem, tym trudniejszy był wybór.

Pewnego dnia wszedłem do Domu Europy w moim mieście, w Nantes, i spotkałem wolontariusza, który opowiedział mi o Europejskim Korpusie Solidarności. Wyjaśnił, jak to działa: możliwość wolontariatu za granicą, poznawanie ludzi z całej Europy, rozwijanie prawdziwych umiejętności, a to wszystko przy wsparciu finansowym. Coś w tym od razu mi się ułożyło. To było właśnie to, wokół czego kręciłem się bez świadomości, czego szukam.

Projekt EKS, który znalazłem, oferował wszystko, czego szukałem: szansę na lepsze poznanie siebie, spotkanie ludzi, którzy podzielają moje zainteresowania fotografią i wideografią, i rozwój w międzynarodowym środowisku, gdzie mogę zarówno wyrażać siebie, jak i uczyć się od innych.

Polska wydała mi się właściwym wyborem z powodów wykraczających poza praktyczne. Chciałem prawdziwej zmiany perspektywy, nie tylko zmiany scenerii. Chciałem spotkać ludzi, którzy myślą inaczej, żyją inaczej i patrzą na świat przez inny pryzmat. Jednym z moich osobistych celów jest naprawdę poprawić angielski, nie tylko dla CV, ale jako narzędzie do nawiązywania kontaktów z ludźmi z całego świata. Ale przede wszystkim chcę wyjść z tego doświadczenia bardziej otwarty, bardziej elastyczny i pewniejszy w wyrażaniu tego, kim jestem.

To doświadczenie wolontariackie już uczy mnie rzeczy, których żadna klasa nie nauczyła. Jak właściwie słuchać. Jak się adaptować. Jak patrzeć na znane sytuacje z kątów, których nigdy wcześniej nie brałem pod uwagę.

Pod koniec nie mam nadziei tylko na powrót do domu z dobrymi wspomnieniami. Mam nadzieję wrócić jako inna wersja siebie.