Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”

Życie podczas lockdown’u

Napisane przez Sinana Yeşila
Uważam się za osobę, która prowadzi raczej osiadły tryb życia. Jestem w pełni świadomy, że obecna kwarantanna miała wiele negatywnych skutków dla ogromnej większości ludzi. Jednakże, dla mnie, ten czas był cenny i korzystny. Jestem pewien, że większość z Was już wie, czy jesteście typem osoby, która wyznacza sobie cele, a potem odkłada je na później, szukając wymówek.

Uważam, że te osoby są swoim największym wrogiem jeżeli chodzi o osobiste osiągnięcia. Można śmiało powiedzieć, że ja też jestem swoim największym wrogiem. Od pierwszego roku studiów chciałem się nauczyć gry na gitarze oraz języka hiszpańskiego. Oczywiście, nie były to moje jedyne ambicje, ale w tamtym czasie były dla mnie najbardziej praktyczne. Zawsze uważałem, że każdy człowiek powinien umieć grać przynajmniej na jednym instrumencie. Nie na pokaz, ale dla przyjemności.

Jednakże, chociaż były to najbardziej odpowiednie cele jakie sobie wtedy wyznaczyłem, nie nauczyłem się niestety gry na gitarze, ani hiszpańskiego do momentu kwarantanny. Jak wcześniej powiedziałem, mam tendencję do wynajdywania wszelkich wymówek, ale tym razem, siedząc cały dzień w domu, wymówki mi się skończyły. Przekonałem sam siebie, że nadszedł czas, aby się czegoś nauczyć lub coś osiągnąć i przypomnieć sobie, że mogę zrobić to, co chcę, jeśli naprawdę tego chcę.

Gdy przyjaciółka pomogła mi zdobyć gitarę, stworzyłem grafik i zacząłem od samego początku – od rozwoju mięśni palców i zdolności motorycznych. Nadal nie nauczyłem się grać jak gitarzysta, ale mam nadzieję, że wkrótce będę potrafił.

Zaraz potem, mając pewność osiągnięcia czegoś po drodze, zdobyłem motywację do zrobienia więcej, co w końcu doprowadziło mnie do języka hiszpańskiego. Warto wspomnieć, że międzynarodowi przyjaciele, których poznałem podczas swojego wolontariatu oraz wymiany w ramach programu Erasmus +, byli również bardzo pomocni. Jestem im naprawdę wdzięczny.

W każdym razie, w ciągu dwóch miesięcy udało mi się dojść do poziomu A2 w języku hiszpańskim. Wiem, że nie brzmi to jak coś wielkiego, ale postęp jest postępem i powinniśmy liczyć każdy krok naszej drogi. Krótko mówiąc, chciałbym powiedzieć, że powinieneś robić wszystko, co chcesz, ponieważ jest to idealny czas na to.