Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”

Moje doświadczenia w Hiszpanii – Z perspektywy obcokrajowca

Napisane przez Simone Bateson

 

 

#1 Jedzenie jest oknem na duszę

 

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się kwestionować swoje oczekiwania co do kultury? Ten moment w którym odkrywasz, że wszystkie obrazy z błyszczących magazynów czy filmów rozpadają się przed Twoimi oczyma, a wszystkie ideologie, na których oparłeś swoje przypuszczenia, znikają? Takie były moje uczucia kiedy przeprowadziłam się do Hiszpanii, a dokładnie na jej południe – do miasta Murcia. Zrobiłam to 5 lat temu aby studiować języki, a obecnie pracuję na lokalnym uniwersytecie jako asystent językowy. Zdecydowałam się na studia za granicą, ponieważ uważałam że mogę się dużo nauczyć studiując języki w innym kraju. Poznanie osób i kultury mojego regionu na południu Hiszpanii było wymagającym zadaniem, ale także niezwykle wynagradzającym. Jednym z najważniejszych aspektów kultury jest jedzenie. Okryłam, że moje nastawienie do jedzenia  było wcześniej oparte na dwóch zasadach: powinno być pyszne i powinno zawierać jakiś rodzaj tłuszczu albo sera. Wchodząc do supermarketu zorientowałam się, że nie mogę tam znaleźć większości składników których szukam. Dodatkowo, moje mieszkanie studenckie nie miało do zaoferowania nic więcej poza kuchenką gazową. Te ograniczenia pozwoliły mi na odkrywanie nowych ścieżek. Zaczęłam przygotowywać owoce morza, robić sałatki z roślin strączkowych i pomidora. To co wcześniej mnie przerażało, teraz ekscytowało mnie i obudziło moje zmysły. Co więcej, te wszystkie czynniki zmusiły mnie do zaadaptowania się do mojego środowiska. Zaczęłam się czuć się bardziej komfortowo wokół otaczających mnie ludzi – ze wzajemnością. Powoli, ale stopniowo, przestawałam czuć się jak kosmita z obcej planety, a zaczęłam  być jak spoko obcokrajowiec.

Jedzenie jest kulturą, nastawienie do jedzenia jest kulturą. Moje pierwsze zderzenie z barierą kulturową, bardziej niż językową miało miejsce w supermarkecie. Chciałam kupić owsiankę, jednak wchodząc do sklepu zorientowałam się, że nie znam hiszpańskiego odpowiednika tego słowa. Patrząc na tę sytuację z perspektywy czasu,  dobrym pomysłem byłoby  wcześniejsze  sprawdzanie tego słowa w domu. Sprzedawczyni nie wiedziała o czym mówię, kiedy próbowałam jej wytłumaczyć o co mi chodzi. Jej wyraz twarzy przybrał nieco dociekliwego, jeśli nie zaniepokojonego wyglądu, kiedy opisywałam opcje śniadaniową jako „ugotowaną w mleku”. Nie muszę chyba dodawać, że pierwszą rzeczą jaką zrobiłam  po powrocie do domu było wyszukanie owsianki w tłumaczu Google. Nigdy nie zapomnę słów copas de avena.
Odkryłam też, że oprócz żywienia, jedzenie może także otworzyć Twój umysł. Próbowałam różnych kombinacji smaków, których wcześniej bym nie śmiała nawet połączyć. To wszystko dzięki otwarciu się na wpływy kulturowe. Niektóre posiłki, które na początku mnie zadziwiały są  teraz moimi ulubionymi potrawami. Jedną z nich jest zupa na zimno z pomidorami i chipsy cytrynowe.

Nie wszyscy  też wiedzą, że hiszpańskie jedzenie opiera się w dużej mierze na swoim arabskim pochodzeniu. Tak właściwie to zwyczaj dzielenia się jedzeniem na środku stołu jest zwyczajem arabskim. Te wpływy można najbardziej docenić w Andaluzji. Jeżeli kiedykolwiek będziesz mieć możliwość odwiedzenia zamku Alhambra to jest to miejsce w którym możesz  doświadczyć tego o czym mówię.
Moje doświadczenie innej kultury zaczyna się od podstawowych, najbardziej akceptowanych, fundamentalnych aspektów kultury: jedzenia. Przeprowadzka do nowego miejsca oznacza przekroczenie

niektórych oczekiwań w stosunku do tego co stanowi danie i pozwala na rozwój w otwartości na nowe rzeczy. Jednocześnie, ludzie będą uwielbiać Twoje zwyczaje i będą Cię prosić o odtworzenie tradycyjnych potraw z Twojego kraju. Jedyną rzeczą jaką pozostało mi powiedzieć to: ¡Que aproveche!

 

# 2 Triumf ducha nad materią

 

Każdy, kto zaczyna coś nowego, czuje się outsiderem. Przytrafia się to nawet osobom, które  komfortowo czują się we własnej skórze. Przeprowadzce do nowego kraju może początkowo towarzyszyć uczucie obcości. Wydaje się ono wynikać z faktu, iż normy kulturowe, do których byłeś przyzwyczajony, już nie obowiązują. Prosta codzienna komunikacja staje się pomocna, gdy zdajesz sobie sprawę, że musisz stawić czoła wyzwaniom komunikacyjnym. Takim chociażby jak wypracowanie nie tylko tego, jak powiedzieć coś w swoim drugim języku ale… CO powiedzieć? Zamawianie kawy to cały rytuał wymiany uprzejmości, a sama kawa ma nieznane nazwy. Mogą to być rodzaje kaw od czarnej przez białą, po kawę z mlekiem; café con leche.

Do mojego obecnego domu przeprowadziłam się na drugim roku studiów i poznałam wiele osób, które stały się moją drugą rodziną. Naprawdę czułam wsparcie mojej małej społeczności, co oznaczało, że mogłam wyjść do świata i stawić czoła trudnym sytuacjom związanym z różnicami kulturowymi. Kluczową osobą, która pomogła mi zmienić sposób postrzegania praw człowieka i imigracji, była przyjaciółka z Kazachstanu. Obie studiowałyśmy w Hiszpanii. Nasza więź narodziła się wraz z wyzwaniami, którymi stawiałyśmy czoła. Były one nie tylko związane z uczelnią. Jednak w przeciwieństwie do mnie, przyjaciółka co roku przeżywała strach przed deportacją. To sprawiło, że doceniłam moje prawa jako obywatela europejskiego.

Różnice kulturowe, które napotykałam, uwzględniały interakcję poprzez kontakt cielesny i ton głosu. Te interakcje można lepiej zaobserwować w restauracji lub barze. Nie jest to spowodowane tym, że każdy ze stolików jest w trakcie ożywionej dyskusji, jak to bywa w Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości, jeśli Hiszpanie są głośni oznacza to zwykle, że czują się swobodnie. Natężenie głosu może reprezentować wszystko, od intymności po zainteresowanie. Ogólnie rzecz biorąc, im głośniejsza rozmowa, tym bardziej fascynująca jest dla osób w niej uczestniczących. Zapoznałam się więc z tymi sygnałami otwartości.

Jedząc tapas w hiszpańskim barze na plaży

Przekroczenie barier kulturowych wymagało obserwacji i empatii. Poznałam nowe sposoby komunikowania się z ludźmi, które otworzyły zupełnie nowy świat sfer komunikacyjnych. Wiele osób dziwiło się dlaczego postanowiłam wyjechać z miejsca, gdzie wydaje się być więcej możliwości dla młodych ludzi. Przeprowadzka do nowego kraju pozwoliła mi jednak poznać i docenić różnorodność komunikacyjną. Choć początkowo napotykałam wyzwania, zostały one nagrodzone, gdy tylko zrozumiałam nowe formy interakcji w moich małych kręgach społecznych.

Kultura zamienia się w jeden wielki bałagan w Twoim umyśle, dopóki nie rozgryziesz go na nowo i nie zdasz sobie sprawy, że każda osoba ma również własną autonomię i nie musi się wcale we wszystkim z  Tobą zgadzać.

Być może moim pierwszym założeniem dotyczącym Hiszpanów było to, że wszyscy od razu chcieliby zostać moimi przyjaciółmi i zrobić coś, co jest znane jako invitar, czyli zaprosić mnie na drinka. Na pierwszym roku studiów na uniwersytecie udało mi się nawiązać przyjaźnie, ale nie byli to  jednak ci szaleni przyjaciele pijący tequilę i ucinający sobie popołudniowe drzemki przy okazji sjesty – jak ich sobie wyobrażałam. Byli raczej spokojni i opanowani. Choć wiele zdążyłam się nauczyć przez pierwszy rok mojego pobytu w Hiszpanii, to nadal nie czułam, że pasuję do tego miejsca.  Jednak później zdałam sobie sprawę z faktu, że to właśnie te części mnie, które mnie wyróżniają, stają się moją tożsamością.