Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”

Dlaczego warto pojechać na wolontariat zagraniczny?

Rozmowa z Joao Amuguinho – Wolontariuszem Europejskim w INPRO.

Dlaczego zdecydowałeś się zgłosić do programu Wolontariatu Europejskiego (EVS)?

Było wiele powodów, ale jednym z ważniejszych było zwątpienie. Przez kilka miesięcy bezskutecznie szukałem pracy w moim kraju, Portugalii i presja ze strony rodziny zaczęła dawać mi się we znaki. Ich pokolenie znajdywało pracę zaraz po ukończeniu 18 lat i nawet to, że umiałeś czytać i pisać wystarczało żeby dostać pracę. Straciłem nadzieję, że uda mi się znaleźć pracę i to skłoniło mnie do zaaplikowania na Wolontariat Europejski. Rok za granicą, z dala od rodziny i przyjaciół wydawał się bardzo kuszący. Pomyślałem, że zrobię to, a w międzyczasie spróbuję „odnaleźć siebie” i zastanowię się co zrobić ze swoim życiem.

Co sprawiło że wybrałeś Polskę?

Muszę przyznać, że Polska nie była moim pierwszym wyborem, ale szczerze powiedziawszy nie patrzyłem aż tak bardzo na kraje, lecz na projekty, a INPRO oferowało taki projekt, w którym wiedziałem, że się sprawdzę. Co więcej, przyjechałem do Polski w kwietniu, jeszcze przed rozpoczęciem projektu i odwiedziłem Białystok. Zakochałem się w tym mieście! Nie było duże, ale było nowoczesne i czyste, a do tego ludzie byli bardzo przyjaźni. Dlatego ostateczną decyzję podjąłem ze względu na dwa czynniki: wspaniały kraj i ciekawy projekt.

Dlaczego zdecydowałeś się zostać wolontariuszem w INPRO?

Rynek pracy w Portugalii został zdominowany przez starsze pokolenie, a ja jako absolwent studiów filmowych, bez doświadczenia, nie zdołałem znaleźć pracy w zawodzie. Dlatego cieszę się, że udało mi się znaleźć projekt, który skupia się na prawach człowieka, pokazach filmów (Open Cinema) i który dał mi możliwość ćwiczenia wystąpień publicznych.

Jakie były Twoje oczekiwania?

Jeżeli chodzi o pracę, miałem nadzieję, że będę się dobrze czuł w tym co robię i oprócz samej pracy doświadczę też innych przeżyć. Miałem nadzieję, że będzie taka atmosfera, że nie będę bał się spóźnić pięć minut. Byłem już na stażu w Austrii i mam bardzo pozytywne doświadczenia z tego okresu i chyba tego samego spodziewałem się po wolontariacie. Nie miałem oczekiwań co do innych aspektów życia w Polsce, może tylko myślałem, że będę pracował więcej nad swoimi pomysłami, ale zaniedbałem je trochę. Na początku byłem rozczarowany miastem, ale teraz widzę, że była to trochę moja wina. Jest tu wiele możliwości, a jeśli ja z nich nie skorzystałem, to mogę mieć pretensje tylko do siebie.

Czy uważasz, że wolontariat w INPRO zmienił Cię? Czy spodziewałeś się tego, że dokonają się w Tobie jakieś zmiany?

Dużo się we mnie zmieniło. Jeżeli chodzi o pracę, zacząłem bardziej skupiać na tym jak wykorzystuję godziny pracy, zobaczyłem ile mogę zrobić w ciągu jednego dnia i nauczyłem się przygotowywać wcześniej materiały, których będę potrzebował do pracy. Jeżeli chodzi o charakter, czuję, że stałem się bardziej otwarty, staram się mniej oceniać i przestałem przejmować się życiem innych ludzi – mogą robić co chcą, dopóki nie wyrządzają nikomu krzywdy.

Czy czas spędzony w Polsce i praca w INPRO zainspirowały Cię w kontekście Twojej przyszłej pracy lub planów na życie?

Przyjechałem do Polski z celem „odnalezienia siebie”, znalezienia ścieżki kariery, natomiast czuję, że jestem jeszcze bardziej zagubiony. Pobyt na wolontariacie pokazał mi na pewno czego nie chcę robić w życiu, nawet gdybym miał okazję – np. nie lubię występować przed dużymi grupami. Ale oprócz tego, dużo radości dawała mi nauka programowania i poznawanie innych dziedzin, niekoniecznie zbliżonych do mojej, z nadzieją, że znajdę coś dla siebie. Myślę, że potrzebuję więcej czasu, zapytaj mnie jak będę miał 30 lat, wtedy będę już wiedział.

Jakie było najciekawsze doświadczenie podczas Twojego wolontariatu?

Muszę się zastanowić. „Ciekawe” to takie słowo, że mógłbym wspomnieć o wielu doświadczeniach, ale na pewno ciekawe było organizowanie Open Café. Było to wydarzenie, w czasie którego uczestnicy rozmawiali ze sobą na różne tematy przez 2 godziny. Zazwyczaj przygotowywaliśmy pytania, nad którymi mieli dyskutować. Na początku wszystko było w porządku, ale później ludzi zaczęli przychodzić na wydarzenia, ale nie mieli zamiaru uczestniczyć w rozmowach, czekali tylko na wspólne wyjście na miasto, a gdy nie podobał im się temat, wykazywali się brakiem szacunku wobec organizatorów, co było dla mnie bardzo dziwne. Jeżeli ja nie byłbym zainteresowany jakimś wydarzeniem, po prostu nie przychodziłbym na nie, poszedłbym tylko na wspólne wyjście. Więc tak, to było dla mnie niezrozumiałe.

Czy poleciłbyś innym młodym ludziom wyjazd na Wolontariat Europejski? Jeżeli tak, to dlaczego?

Tak, zdecydowanie polecam Wolontariat Europejski. Jest to świetna okazja nie tylko na poznanie innych kultur, ale także na poznanie siebie, otworzenia się na świat i rozwój. Oprócz tego, jest to szansa na zdobycie doświadczenia do przyszłej pracy. Zachęcałbym tylko do poczytania o organizacji, do której aplikują, tak aby znaleźć coś, co naprawdę im się spodoba i nad czym naprawdę chcieliby pracować.