Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”
(+48) 721 109 179     office@goinpro.org

Mentorzy EVS/Buddies

Mentorzy EVS

Autor: Ismael Garcia

Mentorzy są obowiązkową częścią EVS, a także jedną z kluczowych części programu. W tym artykule podzielę się moim doświadczeniem od otrzymywania pomocy od „buddy” (odpowiednik mentora w programie wymiany na studiach w ramach programu Erasmus+) w Liberec, Czechach poprzez koordynowanie programu „buddy”, w moim rodzinnym mieście w Hiszpani do otrzymania wsparcia od mentora, w trakcie mojego EVS w Rzeszowie.

Mentor/Buddy

Po pierwsze, kim jest ten mentor/buddy? Obydwie role posiadają wspólne cechy, ale mają inne zadania. Mentor jest postacią programu EVS. Możesz nawet mieć dwóch mentorów, jednego w organizacji wysyłającej (z ojczystego kraju uczestnika EVS) i drugiego z organizacji goszczącej (kraju, do którego wolontariusz wyjeżdża). Ponieważ najbardziej adekwatnym i wymaganym jest ten drugi, na nim się właśnie skupimy. Mentor jest osobą, najlepiej student lub osoba młoda, która nie może pracować dla organizacji goszczącej, w której wolontariusz będzie przebywał. Jest rzeczą korzystną jeżeli mentor ma doświadczenie w życiu w danym mieście, gdyż większość problemów jakie będzie rozwiązywał to „gdzie znaleźć” i „jak się dostać”.

Mentor może także być rolą przyjacielską, pomagając wolontariuszowi emocjonalnie w trakcie jego pobytu, a także pomagać mu w razie konfliku z organizacją goszczącą. Jest rzeczą ważną, aby mentor znał różne agencje programu EVS, (goszcząca organizacja, ubezpieczenie Cigna, agencja narodowa,…) aby zorientować wolontariusza w możliwych problemach, które mogły by powstać. Także, na początku pobytu, mentor może pomóc w odebraniu z dworca/lotniska, kupieniu karty SIM czy otwarciu konta w banku, gdyż wolontariusz może nie znać języka kraju, do którego przyjeżdża.

Ważną rzeczą do wspomnienia tutaj jest to, że jeden mentor jest przypisany do jednego wolontariusza, gdzie w systemie „buddy” może być inaczej z powodów logistycznych, co gwarantuje bardziej personalną relację pomiędzy mentorem a wolontariuszem.

System „buddy” jest zwykle koordynowany przez Erasmus Student Network. Nie jest rzeczą obowiązkową i nie zawsze związaną z uniwersytetem, mimo to, że może być znaleziona w większości miast Europy. Celem programu jest przypisanie „buddy” (studenta uniwersytetu lub niedawnego absolwenta) do międzynarodowego studenta, który bierze udział w programie Erasmus+. Rzeczą rekomendowaną byłby fakt przynależenia obydwóch –  mentora i buddy do tego samej katedry, ale to może się nie zdarzyć.

 

Moje pierwsze doświadczenie

Odbyłem moje studia w ramach programu Erasmus+ w Czechach, Liberec, przez 10 miesięcy w roku akademickim 2014/2015. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o programie „buddy” nic o nim nie wiedziałem, ale możliwość pomocy od lokalnego studenta brzmiała zajechająco.

Podróżowałem z dwoma innymi studentami z Hiszpanii i jakoś sami dotarliśmy do akademików. Niemiej jednak, mój buddy pomógł mi z wirtualnym planem uczelni (który miał źle zaprojektowaną angielską wersje) i raz pomogła mi z wizytą u lekarza. Pomagała mi także z rekomendacjami i ponieważ dzieliłem część zajęć z nią, pomagała mi z tłumaczeniem z czeskiego.

Oprócz formalnych zadań mogliśmy także pójść na kawę czy piwo, co może wydawać się rzeczą trywialną, ale jest to częścią wsparcia emocjonalnego, która jest częścią integralną programu „buddy” i mentora EVS.


Moje doświadczenie w koordynacji programu

Po powrocie do Hiszpanii oraz spędzeniu roku w ESN, pomyślałem że byłoby to dobrym pomysłem, aby stworzyć system „buddy” w mojej sekcji by pomóc przyjeżdżającym studentom Erasmusa do mojego miasta.

Podczas roku akademickiego opiekowaliśmy się prawie 200 studentami. Nie mieliśmy dużej ilości wolontariuszy więc czasami każdy z nas miał po 5 – 6 studentów przypisanych do nas. Każdy z nas musiał się wykazać odrobiną wysiłku.

Ponieważ nasza uczelnia oferowała kierunki w języku angielskim, wiele studentów nie znało hiszpańskiego, tłumaczenia były najbardziej potrzebną formą pomocy, nie była to jednak jedyna pomoc jaką udzielaliśmy.

Z punktu widzenia organizatora, utworzenie więzi pomiędzy dwiema częściami (mentor – wolontariusz, buddy – student). Przypadkowe łączenie osób nie jest metodą wydajną w porównaniu do łączenia ich na podstawie ich profilu społecznego (wspólne zainteresowania, studia, wiek,…). Rzeczą świetną byłoby zorganizowanie warsztatów dla nowych mentorów w celu przeszkolenia ich, oraz zapewnianie im wsparcia podczas całego procesu. Wolontariusz mógłby wypełniać co jakiś czas formalną ocenę o swoich mentorach, które mogły by pomóc w rozwiązywaniu problemów w przypadku ich pojawienia się, a także śledzenia postępu wszystkich.


Moje doświadczenie w Polsce.

Przed przyjazdem do Polski usłyszałem, że zostanie mi przydzielony mentor, więc rozmawiałem z nim jak tylko przyjechałem do Rzeszowa. Odebrał mnie ze stacji i dał klucze do mieszkania, a także zaprowadził do mojego nowego domu.

W czasie miesiąca pomógł mi z niektórymi rzeczami i przedstawił mnie wielu lokalnym osobom, które bardzo pomogły mi w nawiązaniu stosunków toważyskich. Niestety, wyprowadził się z miasta, więc część czasu spędziłem bez mentora. Pobyt w Rzeszowie był moim drugim długim pobytem za granicą, więc nie wydawało mi się, że potrzebuje prosić o kogoś kto mógłby wkroczyć na wolne miejsce, ale po poznaniu mentora wolontariusza, który miał wyjechać, pomyślałem że byłoby to dobrym pomysłem poproszenie jej o byciu moim mentorem.

Nawet, gdy nie proszę często o pomoc, posiadanie mentora jest nadal dobre, aby mieć partnera, osobę z którą można się napić kawy i porozmawiać o organizacji, uczuciach czy jakimkolwiek innym tematem jaki może się nadarzyć poza „tematami pracy”. Obecnie spotykam się z moim mentorem przynajmniej raz w tygodniu i muszę przyznać, że znalazłem w niej przyjaciela. Inni wolontariusze mogą spotkać się ze swoim mentorem raz podczas całęgo projektu i nigdy więcej  nich nie usłyszeć, a inni mogą stać się sobie bardzo bliscy. Dobrze jest wiedzieć, że zawsze możesz poprosić o nowego mentora jeżeli nie czujesz się komfortowo z obecym, więc nie powinno być to problemem w żadnym punkcie twojego pobytu.

 

Czy mentorzy/buddies są potrzebni?

Na to pytanie nie ma krótkiej odpowiedzi. Co dyktuje potrzebę mentora,  czy jego brak? Dobrze jest jak wolontariusze są przygotowani. Przykład, 18-letni wolontariusz, który nigdy nie mieszkał za granicą i nie zna płynnie języka kraju do którego jedzie, który także opisuje siebie jako osobę nieśmiałą i z brakiem płynności w języku angielskim będzie potrzebować większej obecności mentora, kiedy 28-letni wolontariusz,  który płynnie mówi po angielsku z doświadczeniem w pracy i życiu za granicą nie będzie czuł potrzeby, aby ktoś się nim opiekował. Rozważając te dwie sytuacje będące dwoma kompletnie różniącymi się przypadkami, musimy przyznać, że jest wiele sytuacji pomiędzy. Jednak, program mentorski jest wymagany niezależnie od sytuacji.

Wolontariat Euripejski dostarczy ci narzędzia, ale od Ciebie zależy jak je wykorzystasz!