Stowarzyszenie Projektów Międzynarodowych „INPRO”
(+48) 721 109 179     office@goinpro.org

To prawda, Niemcy nie są w Polsce zbyt mile widziani

“To prawda, Niemcy nie są w Polsce zbyt mile widziani
Autorka: Denise

Kilka tygodni temu wybrałam się do jednej ze szkół aby poprowadzić warsztaty. Graliśmy w gry i opowiadałam
o swoim kraju. Wszystko przebiegało dobrze do chwili, w której jeden z uczniów zapytał: „Kto wygrał II wojnę światową?”. Byłam bardzo zdezorientowana tym pytaniem i pod wpływem chwili odpowiedziałam: „Nie Niemcy”.
Ale chłopiec kontynuował pytając: „Kto zabił  tych wszystkich ludzi?” Szczerze mówiąc, była to dla mnie bardzo dziwna i niezręczna sytuacja, być pytaną o te rzeczy zwłaszcza, że była to podstawówka i zadawał je siedmiolatek.
W jego wieku prawdopodobnie nie wiedziałam, że było coś takiego jak „wojna światowa”.
Kilka dni później, znów wybrałam się z wizytą do szkoły. Powiedziałam dyrekcji o pytaniach ucznia i reakcji nauczyciela, która brzmiała: „To prawda, Niemcy nie są zbyt mile widziani w Polsce”. Ale dlaczego?

Historyczne powody są oczywiste. Naziści utworzyli w Polsce obozy koncentracyjne i odpowiadają za Holocaust, w którym zginęło wielu, wielu ludzi. Ale czy to w porządku, żeby nowe pokolenia Niemców musiały ciągle przepraszać za grzechy przodków i za to co wydarzyło się podczas drugiej wojny światowej? Biorąc pod uwagę fakt, że nie brali w tym udziału i są przeciwko? Czy jest fair, że tylko Niemcy muszą cenzurować swoje słowa kiedy chodzi o ich opinię na temat obcokrajowców? Zwłaszcza kiedy Niemcy obszernie przeprosiły i dokonały reperacji wojennych w pokrzywdzonych krajach?

Osobiście uważam, że to nie jest w porządku. Myślę, że ludzie ciągle widzą obraz Niemców związany z okropnymi rzeczami, które wydarzyły się podczas drugiej wojny światowej. Myślę, że na ten obraz wpłynęła edukacja szkolna, a także rodzice bądź dziadkowie, którzy żyli w tamtych czasach i być może wciąż czują silną niechęć wobec Niemców.

W Niemczech jest to temat, który w szkołach omawia się bardzo intensywnie i zajmuje to około 2 lat. Uczymy się o tym, co miało miejsce w Polsce i choć jako uczniowie zdajemy sobie sprawę, że nie urodziliśmy się w tamtych czasach, jest nam przykro i czujemy się winni. Widzisz te wstrętne obrazy i jesteś nauczany o tym jakie było życie, a zatem kiedy wciąż mówicie „Niemcy zrobili to, Niemcy zrobili tamto…”, to uczucie winy ewoluuje i jest w nas zaszczepione.

Jednakże nie wierzę, że ludzie niezależnie od tego czy są Polakami czy nie, powinni obwiniać kolejne pokolenia za winy przeszłości. Myślę, że wszyscy powinniśmy uczyć się myśleć o Niemczech jako całości, a to znaczy nie tylko brać pod uwagę złe rzeczy z czasów wojny, ale także dobre rzeczy, które dziś tworzą Niemcy takie jak współpraca, wsparcie innych krajów, bardzo dobry system edukacji i opieki socjalnej.

Niemniej jednak nie mam zamiaru mówić, że Niemcy są tak niemile widziani w Polsce. Poznałam wielu Polaków, którzy cieszą się na widok osoby z Niemiec, bo często po niemiecku mówią lepiej niż po angielsku.  Więź pomiędzy naszymi krajami jest często widoczna także w naszych drzewach genealogicznych, gdyż nasze granice były tyle razy zmieniane, mamy wspólnych nie tylko przodków ale i ziemie. A podczas każdej wizyty w szkole dowiaduję się, że conajmniej jedno dziecko ma krewnego, który pracuje w Niemczech.

Nigdy też nie zapomnę tej jednej sytuacji podczas jazdy autobusem, kiedy starszy człowiek zapytał mnie o pochodzenie. Kiedy powiedziałam mu, że jestem z Niemiec, przytulił mnie. Jego reakcja bardzo mnie zaskoczyła, ponieważ mężczyzna był stary i prawdopodobnie żył w czasach drugiej wojny światowej. Wielka szkoda, że nie mogliśmy znaleźć wspólnego języka, on tylko mówił po polsku, a mój poziom polskiego nie jest zbyt wysoki. Ale jego gest był miły i pocieszający. Podsumowując, nie chodzi tu tak naprawdę o wygranie czy przegranie wojny. Chodzi o nasze zachowanie w stosunku do siebie nawzajem i o to jak zdecydujemy się pamiętać przeszłość. A w rzeczywistości, o to jak powinni być w Polsce traktowani Niemcy: tak jak wszyscy inni!